Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1615 postów 408 komentarzy

wyszperane i otrzymane

Jacek - Zaglądam tu i ówdzie. Częściej oczywiście ówdzie. Czasem coś dostanę, ciekawsze rzeczy tu dam. ''Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart'' Na zdjęciu jest Janek, z którym 15 sierpnia byliśmy pod Krzyżem.

Dla kogo jest ta msza?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

W niedzielne popołudnia o godzinie osiemnastej trzydzieści w kościele pod wezwaniem świętego Sebastiana, przy placu świętego Sebastiana w Opolu, sprawowana jest Msza Święta w klasycznym rycie rzymskim, zwana też Mszą Trydencką.

 

foto:  http://opole.tradycja.org/

 Ponieważ zazwyczaj staram się być na tej Mszy, często słyszę od znajomych to pytanie: „Dla kogo właściwie jest ta Msza?” „Po co?”
 
Oczywiście tak jak każda Msza Święta, tak i ta jest dla ludzi. Każda nasza modlitwa potrzebna jest nam, przede wszystkim nam. Bóg naszych próśb, błagań, przeprosin i pochwał nie potrzebuje. To my, aby nasze życie miało sens i cel, musimy siebie, swój umysł, swoje uczucia „ustawiać we właściwym kierunku”. Do tego właśnie jest nam potrzebna modlitwa.
Lecz zadający tytułowe pytanie chcieliby się dowiedzieć jaki jest sens, cel sprawowania Mszy określanej najczęściej jako Msza po łacinie.
Może więc przytoczę kilka powodów, dla których warto tam być.
 
Ta Msza jest dla osób, którym przeszkadza to, iż kapłan modli się stojąc tyłem do tabernaculum, tyłem do znajdującego się tam Ciała Chrystusa. W trakcie Mszy Trydenckiej kapłan modli się w sposób bardziej naturalny, bo stoi przodem do Pana Boga. Ten powód jest najważniejszy i najbardziej rzucający się w oczy i powinien wystarczyć. Powinno nas cieszyć, że nie oglądamy księdza stojącego, siedzącego, czy w trakcie całowania stołu ołtarzowego wychylającego się tyłem do Ciała Chrystusa. Wiem, że ten ostatni moment bardzo krępuje niektórych kapłanów. Zwłaszcza po niedawnym wydarzeniu w Sokółce, gdzie jak stwierdzili specjaliści kardiologowie w miejsce Hostii pojawił się fragment mięśnia sercowego osoby o grupie krwi A. Hierarchia nie wypowiedziała się jeszcze w tej sprawie, ale jednak fakty wskazują na to, że otrzymaliśmy przekaz z prośbą o większy szacunek dla Eucharystii. 
 
Ta Msza jest jeszcze i dla tych, którzy się denerwują widząc takie nowinki posoborowe jak ministrantki, czy niepotrzebni w naszym kraju, gdzie nie ma jeszcze kryzysu powołań, nadzwyczajni szafarze. Klasyczny Ryt Rzymski tych rzeczy nie przewiduje. Podobnie jak „Komunii na rękę”, czy w pozycji stojącej. Znowu trzeba by przypomnieć o Sokółce.
Są też i powody bardziej prozaiczne. 
 
Ta Msza jest dla tych, którzy nie lubią być obserwowani i nie lubią by nimi komenderowano. Kapłan zwrócony przodem do ołtarza zajmuje się bardziej modlitwą i nie jest w stanie wydawać komend typu „wstać”, „siadać” czy wręcz wstrzymywać modlitwy oczekując aż wierni przyjmą „właściwą” pozycję. Zresztą ryt trydencki rozumie Mszę jako ofiarę składaną przez kapłana i wierni są tylko jej świadkami, a nie uczestnikami. Dlatego dopuszczalne jest nawet przyjęcie pozycji klęczącej na początku i zachowanie jej do końca. 
 
Ta Msza jest wreszcie dla osób przekornych. Dlaczego? Bo w żadnym kościele nie usłyszycie nigdy komunikatu: „W niedzielę o osiemnastej trzydzieści w kościele świętego Sebastiana jest sprawowana msza po łacinie. Idźcie i zobaczcie jak przez tysiąclecie ludzie się musieli męczyć w kościołach i w dodatku nic nie rozumieli.” No właśnie, z tym rozumieniem to tak źle nie było, bo podstawą średniowiecznej globalizacji, podróżowania nie tylko po Europie, ale po całym świecie bez jakichkolwiek dokumentów (i zezwoleń -tak tak) była powszechna nauka łaciny.
A jeszcze dalej, co do rozumienia. Msza Święta jest bezkrwawym powtórzeniem ofiary złożonej na Krzyżu przez Jezusa. Jeśli ktoś rozumie dlaczego Bóg dał się w tak okrutny sposób zakatować, pokutując za nasze jeszcze wtedy nie popełnione grzechy, to nie powinien i z łaciną mieć problemu. Stosowanie języka lokalnego w czasie Przenajświętszej Ofiary jest swego rodzaju oszustwem, bo  wskutek tego ludzie odnoszą wrażenie, że to wszystko jest takie jasne, proste i oczywiste. A nie jest!
 
Ta Msza jest jeszcze dla osób zainteresowanych historią, bo można ją traktować (kiedy wiary brakuje) jako zabytek, żywy relikt historii. I tu „ostrzeżenie”. Są tacy co twierdzą, że uczęszczając na takie msze stali się wierzący mocniej i głębiej. Stare przysłowie powiada „Jaka liturgia, taka wiara” więc coś w tym musi być. To jest odpowiedź na pytanie: „Po co?”
 
Ta msza jest wreszcie dla ciekawskich. Dla tych, którzy chcieliby wiedzieć z jakiego powodu Kościół Rzymsko-Katolicki zachowuje się tak dziwnie: zupełnie nie reklamuje swojej wielowiekowej tradycji, której istotnym elementem jest Msza Święta w Klasycznym Rycie Rzymskim. To najlepiej zbadać osobiście. Zachęcam.
 
Jacek Bezeg
 

KOMENTARZE

  • @Jacek
    Dziękuję za ten tekst.
    Mało jest takich istotnych i jasno przekazanych informacji.
    Na powyższy temat trzeba byłoby sie przedzierać przez zawiłe i długie publikacje.
    Pozdrawiam serdecznie
  • msza łacińska
    W Warszawie msze święte po łacinie odprawiane są w kościele pod wezwaniem Św. Klemensa Hofbauera przy ulicy Karolkowej 49 w niedziele i święta o godzinie 14.00 (www.mszatrydencka.waw.pl), w Zielonce pod Warszawą w kościele Matki Bożej Częstochowskiej ul. Jagiellońska 10 w niedziele godz. 15.30.
    Wszystkie modlitwy w języku łacińskim wraz z tłumaczeniami oraz dokładne objaśnienia poszczególnych elementów mszy w rycie tradycyjnym znaleźć można na stronie sanctus.pl.
    Namawiam aby choć raz pójść by poczuć to wielkie misterium.
    Laudetur Jesus Christus
  • Tylko
    diabeł nie klęka przed Panem Bogiem,ponieważ nie ma kolan.
  • Czy msza powinna być odprawiana po łacinie, czy w języku ludzi modlących się?
    Taka debata odbyła się za czasów Metodego, który przetłumaczył pismo święte na język słowiański. Debatę tę rozstrzygnęły słowa psalmu "Wszelki duch Pana Boga sławi". Co oznacza, że Boga można sławić w dowolnym języku. Po tym rozstrzygnięciu papież poświęcił księgi w języku słowiańskim. Temu rozstrzygnięciu przeciwni byli biskupi niemieccy. Oni przez pewien czas więzili Metodego powracającego z poświęconymi księgami i dopiero zagrożeni klątwą papieską go wypuścili.
    Ta historia w jakiś sposób rzuca światło na msze odprawiane w języku niezrozumiałym dla wiernych. Ale oczywiście nie dyskwalifikuje takich mszy.
  • Cóż posoborowie powiela swoje błędy!
    "Oczywiście tak jak każda Msza Święta, tak i ta jest dla ludzi."
    Nie jest to prawdą ponieważ msza św. jest Ofiarą Chrystusa dla Boga Ojca.
    Msza nic nie traci ze swojego znaczenia nawet gdy nikogo nie ma podcas jej odprawiania ( z wyjątkiem oczywiście kapłana).
    Oczywiście msza jest sprawowana z pożytkiem dla ludu ... ale to w drugiej kolejności!
  • @
    Syn rabina, Karol Marks napisał takie instrukcje: „Aby zlikwidować Chrześcijan, z kościołem nie należy walczyć. Kościoł należy podporzadkować pod władze panstwowa i prowadzić tak jak każdy inny business”. I stało się! Obecni księża to w większości businessmani, komornicy panstwowi regularnie rozliczaja parafie z wpływów, parafie niestety muszą robić interesy z bankami, a Watykan do tego przeprowadził tzw. modernizacje celem „zaadoptowania kościoła do nowoczesnych czasów”. Do tego, synalkowie aparatu komuny wstąpili do Seminarium Duchownych aby „rozsadzić kościół od wewnątrz” i, przy okazji, uniknąć służby wojskowej. Konsekwentnie, Kościół stał się liberalny, dopuścił do zrównania z religiami niechrześcijańskimi i tzw. „wolności religijnej”, zmian w liturgii mszy św. i wprowadzeniu żywych, czyli zminiających znaczenie języków narodowych do liturgii. Zaczął się zorganizowany (z udzialem Jana Pawła II) upadek Kościoła!
    Grupa kleru, która zdała sobie z tego sprawe, utworzyła Bractwo Św. Piusa X (http://www.piusx.org.pl). Niestety, Bractwo to, potepione przez Watykan, nie ma funduszy na normalna działalność, oraz odmawia podpisania podstępnie zmienionej „Preambuły Doktrynalnej” koniecznej do pojednania Bractwa z Watykanem. Kościół upada, wierni odchodzą, żydo-komuna się cieszy.
    Parafrazując Marksa, powiem: Z KOŚCIOŁEM NIE NALEŻY WALCZYĆ. KOŚCIÓŁ NALEŻY WYRWAĆ Z RĄK SYJONISTÓW!
    (Ojcowie Bractwa Św. Piusa X już to robią - dla Was, i za Was.)
  • -----Gdzie są Bogowie CYWILIZACJI -które były przed nami ????
    --domniemac można , że odeszły -razem z ludzmi -albo trwają ze zmienionymi imionami -

    -NIC NIGDY już nie będzie takie same -wszystko podlega czasowi --my !rodzimy się jako dzieci / LUDZIE / umieramy starcami / LUDZIE /
    --COŚ JEST STAŁE coś jest zmienne --tak widocznie MUSI BYC
  • @autor
    aby jakikolwiek udział we Mszy św. był owocny musi wypływać ze Wiary, a także ze zrozumienia tego, co podczas niej się dzieje.

    Pan wypisując owe punkty "dla kogo jest" Msza Święta w obrządku Trydenckim dokonuje manipulacji.

    A to dlatego, że przeciwstawia uczestników Mszy św. wg rytu Trydenckiego oraz poSoborowego jako tych, którym "coś nie przeszkadza.."

    - Kapłan także podczas rytu Trydenckiego staje tyłem do Tabernakulum -a więc Pan naciąga fakty "jak gumę do życia".

    - cytat odnośnie Sokółki - sugeruje Pan, że uczestnicy Ofiary Chrystusa w obrządku poSOborowym nie wierzą w trwałą obecność Jezusa w Eucharystii. A to dosyć nieładna insynuacja. Przecież podstawowym warunkiem bycia Katolikiem jest Wiara - niezależnie w jakim obrządku odprawiana jest Msza św.: poSoborowym, Ormiański, Koptyjskim, trydenckim, itp


    Kwestia Łaciny.
    No tutaj, to już Pan się popisał. Proszę wytłumaczyć co rozumiał lud z Mszy św. po masowym Chrzcie Polskim i po nim.. . Próbuje Pan przemycić tezę, że łacina była powszechnie znanym językiem w Europie - to zupełnie interesujące. A ja powiem wprost. Dziś jest równie powszechnie znana co wtedy.

    ""Msza Święta jest bezkrwawym powtórzeniem ofiary złożonej na Krzyżu przez Jezusa. Jeśli ktoś rozumie dlaczego Bóg dał się w tak okrutny sposób zakatować, pokutując za nasze jeszcze wtedy nie popełnione grzechy, to nie powinien i z łaciną mieć problemu. Stosowanie języka lokalnego w czasie Przenajświętszej Ofiary jest swego rodzaju oszustwem, bo wskutek tego ludzie odnoszą wrażenie, że to wszystko jest takie jasne, proste i oczywiste. A nie jest! """

    NIe jest żadnym oszustwem. Prosze wskazać jakiś dokument Kościoła w tej materii. JEzus również nie mówił po łacinie ale po Aramejsku. Zaś pierwsi Chrześcijanie mówili po Grecku - w tymże języku napisano Nowy Testament.
    Wciskając "w brzuch" Kościoła łacinę dokonnuje Pan czegoś sztucznego. Tak jak greka była językiem terenów zhellenizowanych, tak europa była równiez terenem zlatynizowantym. Stąd zmiana językow w Liturgii. Dziś - będąc konsekwentnym - należałoby się domagać angielskiego jako języka Liturgii z uwagi na to, że jest on powszechnie znany. Łacina jest językiem archaicznym i sztucznym - nie używanym w życiu codziennym i dlatego została "na boku".

    - posoborowe ministrantki
    Proszę o jakieś teologiczne uzasadnienie tego, że dzieci - dziewczyny nie mogą usługiwać do Mszy Św.? Tylko w tradycji judaistycznej Kobieta była kim gorszym od mężczyzny. W tradycji chrześcijańskiej nie obowiązuje owa dyskryminacja.

    - ""Zresztą ryt trydencki rozumie Mszę jako ofiarę składaną przez kapłana i wierni są tylko jej świadkami, a nie uczestnikami.""

    Teza nie zgodna z nauczaniem Kościoła KAtolickiego.

    -""Kapłan zwrócony przodem do ołtarza zajmuje się bardziej modlitwą i nie jest w stanie wydawać komend typu „wstać”, „siadać” czy wręcz wstrzymywać modlitwy oczekując aż wierni przyjmą „właściwą” pozycję. ""

    Kapłan w żadnym rycie sprawowania Mszy Świętej nie mówi co ma robić lud. Więc znowu autor manipuluje.

    ""Ta Msza jest jeszcze dla osób zainteresowanych historią, bo można ją traktować (kiedy wiary brakuje) jako zabytek, żywy relikt historii. I tu „ostrzeżenie”. Są tacy co twierdzą, że uczęszczając na takie msze stali się wierzący mocniej i głębiej. Stare przysłowie powiada „Jaka liturgia, taka wiara” więc coś w tym musi być. To jest odpowiedź na pytanie: „Po co?”

    Kościół w swojej historii nigdy nie pokusił się o stwierdzenie który ryt jest bardziej święty. Jeśli więc autor chce takie kryterium zachować, to musi przyjąć, że liturgia pierwszych wieków jest tą najświętszą. A więc po grecku - w języku narodowym, gdyż to apostołowie ją sprawowali. A więc bezpośredni następcy Zbawiciela.
    Akapit jest więc niedorzeczny. Jak można o Mszy ŚWiętej pisać w kategoriach zabytku czy reliktu... ????

    ""Ta msza jest wreszcie dla ciekawskich. Dla tych, którzy chcieliby wiedzieć z jakiego powodu Kościół Rzymsko-Katolicki zachowuje się tak dziwnie: zupełnie nie reklamuje swojej wielowiekowej tradycji, której istotnym elementem jest Msza Święta w Klasycznym Rycie Rzymskim. To najlepiej zbadać osobiście. Zachęcam. ""

    Liturgię Mszy św. sprawuje się w świecie wg różnych rytów. A Trydencki jest jednym z nich. Więc różnicowanie ich jest zwykłym jątrzeniem, objawem pychy niż szukania i budowania jedności wiernych Kościoła Katolickiego.

    Poza tym, przynależność do Kościoła Katolickiego zobowiązuje do posłuszeństwa papieżowi i nauce Kościoła. Tezy które Pan wypisał idą obok niej. A to dlatego, że:

    - ryt Trydencki jest jednym z wielu sprawowanych obecnie
    - ryt Trydencki jest traktowny przez Kościół jako jeden z wielu, na równi.
    - Msza Święta jest tą samą uobecnianą Ofiarą Zbawczą niezależnie od rytu w jakim jest ona sprawowana. Język w jakim jest sprawowana nie wpływa na jej jakość. A to dlatego, że Jezus ją sprawuje a nie wierni.

    Wreszcie, formularz Mszy Świętej zmieniał się od początku i podlegał zmianom. Inny był w I wiekach, inny był na terenie cesarstwa rzymskiego, inny jest po Soborze Watykańskim II. Oczywiście nie zupełnie inny ale dokonywano pewnych zmian. Są w nim elementy dawnej liturgii które są niezmienne i stałe oraz są elementy zmienne co do formy. Np. postawy, języki, struktura Mszy Św.

    Uważam, że należy cieszyć się z bogactwa jakie znajduje się w Kościele, np. korzystając z bogactwa rytów w których sprawuje się Eucharystię. Zaś antagonizowanie wspólnot które uczestniczą w Liturgii w różnych rytach jest rozbijaniem wspólnoty Kościoła oraz czymś niegodziwym.

    A to dlatego, że celem ofiary Jezusa na Krzyżu jest to aby wszyscy byli jedno w Nim. Warto przesiać tezy które się wygłasza właśnie pod tym kątem.

    W Credo mówimy: Wierzę w Jeden Święty Apostolski Kościół.. - zatem nie rozumiem tez które autor tutaj napisał. Gdyż ryt nie stanowi przedmiotu Wiary ale jedynie formę w jakiej się ją wyznaje. NIe można więc z formy czynić istoty. Jest to niezgodne z Wyznaniem Wiary w Kościele Katolickim.

    Pozdrawiam z Opola.

















    -
  • @poldek34 22:08:18
    Szanowny!
    Przede wszystkim uprzejmie dziękuję za tak wiele uwagi mi poświęconej.
    Serdecznie zapraszam do kościoła Przy placu Sebastiana skoro mieszkamy w tym samym mieście. Chyba nigdy nie był Pan na takiej Mszy Świętej. Warto zobaczyć.
    Nie było moim zamiarem dzielenie ludzi, przeciwstawianie kogokolwiek komukolwiek. Chciałem tylko zareklamować, zachęcić do udziału w tego rodzaju liturgii. Ponieważ mi w "nowym" pewne rzeczy przeszkadzają sądziłem, że może są i inni o podobnych gustach. Nie najszczęśliwiej wybrałem formę skoro zostałem tak bardzo źle zrozumiany.

    Trudno mi się zgodzić z Panem w wielu kwestiach.
    1. Pisze Pan:
    "- Kapłan także podczas rytu Trydenckiego staje tyłem do Tabernakulum -a więc Pan naciąga fakty "jak gumę do życia".

    -- W rycie trydenckim w czasie całej mszy nie stoi on dłużej tyłem do Tabernaculum niż w nowym stoi do niego przodem. To raczej Pan raczy naciągać, albo brak Panu wiedzy. Ponawiam zaproszenie.

    2. Pisze Pan:
    - cytat odnośnie Sokółki - sugeruje Pan, że uczestnicy Ofiary Chrystusa w obrządku poSOborowym nie wierzą w trwałą obecność Jezusa w Eucharystii.

    -- Tak właśnie, bo jeśli nie przeszkadza im stanie, siadywanie, pochylanie się kapłanów tyłem do Ciała Chrystusa to znaczy, że albo się nad tym nie zastanawiali, albo jest im to obojętne, czyli są "małej wiary".
    Pan pisze, że Katolicy powinni wierzyć i z tym się zgadzam, lecz przecież nie o tym dyskutujemy co być powinno, a co jest.
    Czy przyjmując u siebie szacownego gościa siada Pan do niego tyłem?
    Proszę pójść do opolskiej katedry i zobaczyć trzy fotele utrudniające dostęp do Tabernaculum. Nawet częściowo jeden z nich go przesłania. Mnie osobiście ten widok przeraża, bo nie mam już pewności .....
    Kiedyś, pamiętam, tron biskupi stał z boku pod wielkim baldachimem. Po soborze zdjęto baldachim, ale uczynienie go punktem centralnym świątyni....

    3. Pisze Pan:
    - posoborowe ministrantki
    Proszę o jakieś teologiczne uzasadnienie tego, że dzieci - dziewczyny nie mogą usługiwać do Mszy Św.? Tylko w tradycji judaistycznej Kobieta była kim gorszym od mężczyzny. W tradycji chrześcijańskiej nie obowiązuje owa dyskryminacja..

    -- Czy słusznie domniemywam, że jest Pan również za równouprawnieniem jeśli chodzi o święcenia kobiet? Jeśli nie to wkrótce będzie Pan musiał. Wkrótce znikną ministranci, bo dziewczynki są grzeczniejsze i posłuszniejsze. Za następne 20 lat znikną powołania męskie, a staną się masowe, kobiece. Zgadzam się, że kobieta nie jest niczym gorszym. Więcej, uważam, że jest dużo lepiej i ciekawiej zbudowana ode mnie. I to nie tylko pod względem psychiki, ale i fizycznie. Bardzo lubię kobiety. Można powiedzieć, że to jest moja pasja.
    Czy mam dalej pisać? Czy już Pan załapał?

    4. Pisze Pan:
    Kapłan w żadnym rycie sprawowania Mszy Świętej nie mówi co ma robić lud. Więc znowu autor manipuluje.

    -- Wiem, że w mszale nie ma takich zapisów i dlatego rozmawiałem z gwardianem franciszkanów na ten temat. Obiecał, że będzie się starał doprowadzić kapłana zwanego "gimnastykiem" do porządku. Osobiście wstrzymałem jego modlitwy ociągając się z powstaniem z kolan po Przeistoczeniu. Przypominam, że mówimy o faktach, a nie o przepisach. Bardzo rzadko bywa Pan w kościele jeśli nigdy nie usłyszał Pan "wstać" czy uprzejmiej "wstajemy".

    5. Pisze Pan:
    Kościół w swojej historii nigdy nie pokusił się o stwierdzenie który ryt jest bardziej święty.

    -- Ale chyba zgodzi się Pan, że sposób sprawowania, forma, i treści liturgii mają wpływ na przeżycia wiernych, a przez to mogą wpływać na pogłębienie lub spłycenie ich wiary. A więc mogą być rodzaje liturgii, które działają silniej i inne, które działają słabiej. I właśnie takie silniejsze oddziaływanie przypisują niektórzy liturgii trydenckiej. Coś mi się wydaje, że Pan zamiast szukać ze mną Katolikiem zgody, usiłuje się koniecznie spierać.

    6. Pisze Pan:
    - ryt Trydencki jest traktowny przez Kościół jako jeden z wielu, na równi.

    -- A ja znam co najmniej dwa przypadki kiedy biskup (już po wydaniu Motu proprio zezwalającego na odprawianie mszy trydenckiej bez specjalnego zezwolenia) nie dał zgody na jej odprawianie. Może niepotrzebnie go pytano. Byłem na mszy sprawowanej przy drzwiach zamkniętych.

    7. Pisze Pan:
    Uważam, że należy cieszyć się z bogactwa jakie znajduje się w Kościele, np. korzystając z bogactwa rytów w których sprawuje się Eucharystię. Zaś antagonizowanie wspólnot które uczestniczą w Liturgii w różnych rytach jest rozbijaniem wspólnoty Kościoła oraz czymś niegodziwym.

    -- I z tym zgadzam się całkowicie. Lecz to nie mój skromny tekst, który przeczytało zaledwie, o!! aż 1233 osoby, takie antagonizowanie powoduje, lecz działania niektórych księży mające o wiele większy zasięg i wpływ. Działania, które powodują, iż niektórzy się zastanawiają czy z udziału we mszy trydenckiej nie należy się spowiadać. Działania, które powodują, że dopiero po trzech latach zdecydowałem się na złamanie zakazu zachęcania do udziału w takiej mszy.

    8. Pisze Pan:
    ryt nie stanowi przedmiotu Wiary ale jedynie formę w jakiej się ją wyznaje. NIe można więc z formy czynić istoty. Jest to niezgodne z Wyznaniem Wiary w Kościele Katolickim.

    -- Jestem tego samego zdania i nie rozumiem dlaczego rzuca się kłody pod nogi grupom chcących sprawowania Mszy Świętej w sposób uświęcony ponad tysiącletnią tradycją. Na przykład usunięto z kościoła świętego Sebastiana resztki balasek i przesunięto mszę z godziny 12 na 1830.

    Słyszy się wiele głosów mówiących, iż posoborowe nowinki protestantyzujące Kościół, wprowadzone ponoć po to aby "braciom odłączonym łatwiej było powrócić" nie wyszły na dobre i powodują złe skutki. Podobno Papież msze prywatne odprawia tylko w rycie trydenckim. Dlaczego tak trudno o więcej szacunku dla tradycji. Pisze Pan jak gdyby był jednym z tych kapłanów z nieznanych mi powodów obawiających się tej liturgii. Mówią, że nie chce się im uczyć łaciny, ale przecież łacina nie jest tu najważniejsza.
  • Zamiast mszy po łacinie lepiej przeczytać Biblię
    Prawda jest taka, że podczas takiej mszy można wiernym wciskać kit bo i tak niczego nie rozumieją. Wierni nawet nie zorientują sie ze wielbią jakieś pogańskie bóstwo. Niech nikt nie próbuje mi za chwilę wciskać kitu o uczciwości i bogobojności kleru. Obecne msze po polsku są wynaturzeniem nauk Jezusa Chrystusa a co dopiero po łacinie.
    Przeczytajcie Biblię i zastanówcie sie nad tym czego nie ma w Bibblii a jest w kościele, i co zakazuje Biblia a co jest dozwolone w kościele.
  • @Jacek 02:26:29
    (...) A ja znam co najmniej dwa przypadki kiedy biskup (już po wydaniu Motu proprio zezwalającego na odprawianie mszy trydenckiej bez specjalnego zezwolenia) nie dał zgody na jej odprawianie. Może niepotrzebnie go pytano. Byłem na mszy sprawowanej przy drzwiach zamkniętych(...).

    Przecież te przypadki nadają się do Papieskiej Komisji Ecclesia Dei(polecam takie rozwiązanie !).
    Czysta schizma...
  • @Jacek 02:26:29
    Panie Jacku.

    jestem wierny nauce Kościoła a nie kilku osobom którym wydaje się, że są mądrzejsze niż stolica Apostolska. Których to tezy Pan, tutaj powtarza.

    Jeśli jest Pan Katolikiem, niech Pan respektuje naukę Kościoła taką jaka ona jest a nie poprawia Stolicy Apostolskiej. Już raz taki błąd popełnił Marcin Luter i mamy rozłam w Kościele.. .

    W Kościele Katolickim uprawnione są na równi są różne ryty i obrządki liturgiczne. Proszę nie zmieniać nauki Kościoła w tym względzie.

    Próba dyskryminowania jednego rytu lub obrządku oraz osób które w nich uczestniczą jest niegodziwe i nie tylko wbrew Ewangelii ale także wbrew duchowi Liturgii.

    Wykładnią oficjalną teologii liturgii jest Konstytucja o Liturgii a nie bractwo św.Piusa X.

    Zaś grzechy ludzi ochrzczonych nie sprawiają, że Kościół jest nieświęty - tak też, grzechy ludzi przewodniczących Liturgii, nie sprawiają, że Liturgia przestaje być Święta.

    Świętość bierze początek z Tego, który jest Święty a nie z rytu, obrządku czy duchownego.. .

    Skupianie się na formie zamiast istocie, prowadzi do rozłamów a nie jedności. SKupianie się na istocie a więc Jezusie Chrystusie prowadzi do jedności.

    Wolałbym aby piewcy odnowy głosili Chrystusa zamiast wyższości jednych formuł nad innymi - mimo, że Kościół traktuje je na równi. Uważam, ze działalność środowiska Tradycjonalistycznego jest szkodliwa dla Kościoła. A to dlatego, że nie respektują oficjalnej nauki Kościoła i podważają kompetencje Stolicy Apostolskiej w sprawach Liturgicznych.

    Mam do czynienia z braćmi tracycjonalistami przy okazji różnych sotkań na forum liturgicznym. Podczas ostatniego w Tyńcu, miałem okazję usłyszeć tezy jakie wygłaszali w obecności przedstawicieli Episkopatu Polskie. By to tezy niezgodne z nauką Koscioła, podważające autorytet Stolicy Apostolskiej.

    A prawda jest taka, że nigdy Kościół nie zabronił odprawiania Mszy Św. w rycie Trydenckim.
    I ostatnia uwaga. Nie istnieje w Kościele Katolickim nic takiego jak "Msza wszechczasów" - jest to marketingowe określenie używane przez środowisko Ttradycjonalistów.

    Pozdrawiam.
  • Liturgia to nie forma!!!
    O czym mówił BXVI.
  • NOM to " produkt chwili", "sztuczny twór"
    Kto to powiedział?
  • Msza wszechczasów oczywście istnieje.
    Powstawała setki lat pod natchnieniem Ducha Św.
    NOM powstał w kilka lat pod natchnieniem "braci odłączonych" i łobuza Bugniniego.
    A odprawia się tenże NOM lat ok. 50!
  • @poldek34 12:25:05
    Może odpowiada panu określenie mniej "komercyjne" ? :
    "Najpiękniejsza po tej stronie Nieba", jak Mszę Świętą nazwał o. Fryderyk Faber, słynny dziewiętnastowieczny konwertyta z protestantyzmu.

    Ciekawi mnie,czy w Tyńcu, już wtedy tabernakulum w głównym ołtarzu było puste i wygaszono wieczne lampki, czy może bracia benedyktyni przenieśli Pana Jezusa do bocznej kaplicy nieco później ?.

    Kościół nie zabronił odprawiania mszy św. trydenckiej w przeciwieństwie do wielu biskupów...
  • @polipid 13:10:18
    """Powstawała setki lat pod natchnieniem Ducha Św.
    NOM powstał w kilka lat pod natchnieniem "braci odłączonych" i łobuza Bugniniego.
    A odprawia się tenże NOM lat ok. 50!"""

    Co za "prawda objawiona"?

    Msza wszechczasów jeśli istnieje, jest ona Ofiara Krzyżową dokonaną na Kalwarii w Wielki Piątek przez Jezusa z Nazaretu. Nie znam innej Mszy Wszechczasów.

    Zaś co do formy liturgicznej jej sprawowanie zmienia się w pewnym zakresie co do formy jej sprawowania - inna była w pierwszych wiekach Chrześcijaństwa, inna w epoce Baroku, inna po soborze Trydenckim oraz inna po SOborze Watykańskim II. Tak stanowi Stolica Apostolska i Kościół Powszechny.

    Nie istnieje w sensie historycznym żadna uprzywilejowana forma sprawowania Mszy Św. ale podlega ona ciągłemu rozwojowi - w pewnych obszarach. Stąd w Kościele były od samego początku jego istnienia różne rodziny liturgiczne( Jerozolimska, Rzymska, Aleksandryjska, Antiocheńska ze swoimi rytami), różne obrządki. Nikomu nie przyszło do głowy mówić, że jeden ryt jest lepszy od drugiego... . Spośród przetrwało ich niewiele.

    To bardzo ciekawa dziedzina historii liturgii i ogólnie dostępna - wystarczy poczytać.

    Pozdrawiam.
  • @RJCHK 15:58:22
    """"Najpiękniejsza po tej stronie Nieba""""

    Niektórzy artyści twierdzą, że jest kilka najpiękniejszych Kosciołów i Bazylik w Europie. Ale to nijak nie rzutuje na świętość pozostałych - ot. kwestia gustu.

    Z rytami było tak, że każdy z nich ukształtował się na danym terenie Europy i świata wskutek bogactwa duchowości jakie rozwijały się w niektórych regionach.

    Sobór Trydencki skasował owe ryty zaprowadzając jeden dominujący, co do końca się nie udało. Bo do dziś funkcjonuje ryt koptyjski.
    Skoro Tradycjonaliści tak kultywują szacunek dla tradycji w Liturgii, powinni z takim samym szacunkiem odnosić się do innych rytów liturgicznych. Bo przecież ryt Rzymski został zaprowadzony siłą a nie w sposób naturalny. Pod karą ekskomuniki.

    Oczywiście, że ryt rzymski nie został nigdy zakwestionowany i zabroniony. Problem polega jedynie na tym, że aby wg niego odprawiać Mszę Świętą, należy znać cały formularz, język łaciński i cały bagaż ceremonii. A tego zdaje się już od dziesięcioleci nie uczy się seminariach duchownych. Księża za "przedsoborowi" żadko pamiętają albo są już zaawansowani wiekowo aby wrócić do rytu rzymskiego.

    Są więc przeszkody obiektywne które nie pozwalają z dnia na dzień umożliwić wiernym uczestniczenie w rycie rzymskim - będącym rytem sztucznym. Gdyż na naszych terenach nie odprawia się w tym rycie tak, jak od wieków odprawia się w rycie koptyjskim do dziś wskutek tradycji Kościoła lokalnego.

    Co do Tyńca, niech sobie Pan daruje złośliwości. Stawia Pana to jedynie w niezbyt ewagelicznym świetle, skoro chce Pan dyskutować o świętych dziedzinach życia Katolickiego.
  • @poldek34 16:41:55
    Widzę,że sie nie zrozumieliśmy co do Tyńca...
    Jeśli odebrał pan to, jako złośliwość, to przepraszam ,ale nie było to moja intencją. :)))
    Grzecznie zapytałem tylko,czy za czasu pana bytności tam, tabernakulum w głównym ołtarzu było puste i zgaszone wieczne lampki.
    Podczas mojej ostatniej "wizyty" w Tyńcu zastałem. taki stan ,jaki opisałem.
    Za bardzo pan odbiera wszystko ad personam...
    Na koniec powiem,że nie jestem członkiem i nie korzystam z posługi Bractwa Piusa X ...
    Przyczyn obiektywnych nie widze w wprowadzeniu rytu klasycznego do wszystkich kościołów.kapłani szybko i sprawnie sa w stanie nauczyc sie wszystkiego.Trzeba tylko więcej wiary w opatrzność Bożą.
    Np.Ks. Natanek nauczył sie szybko łaciny i rytu klasycznego...
    Mamy zdolnych i mądrych kapłanów.
    Dla nas autorytetem i przykładem powinien być papież ,czyz nie tak ?...
    Jeśli nie, to jest to schizma.
  • @RJCHK 17:04:37
    papiez autorytetem---hmmmmm!!! szczegolnie ten od mieszania sie w Asyzu z voo-doo, kaplankami sziwy i wyznawcow wiary ognia, "starszych braci", calowania koranku. Ostatnim Papiezem przez duze "P" byl Pius XII, a reszta to pol-masoni, lewacy i liberalowie, ktorzy de facto doprowadzili Kosciol Katolicki prawie do ruiny moralnej.

    Wiec najwyzszy czas na miotly do rak i z lewa na prawo pozamiatac na zawsze ministrantki, nawiedzonych, ksiezy w krotkich spodenkach, zakonnice w przezroczystych habitach i stringach, biskupow( nie tylko zreszta ich) pijakow, agentow i homosow. Ale do tego trzeba naprawde Katolikow a nie klaszczace w dlonie kukly z wrzaskiem santo subito.
    To tyle na poczatek!!!!!!!
  • @RJCHK 17:04:37
    Byłem dokładnie rok temu. W Kościele Tynieckim Najświętszy Sakrament jest przechowywany w bocznej Kaplicy od lat. Zresztą nie jest to żaden ewenement.

    Właśnie w Kościołach zabytkowych celowo przenosi się Eucharystię do "bocznej nawy" aby osoby pragnące adorować Jezusa mogły robić to w spokoju, bez nadmiernego przeszkadzania turystów( np. na Wawelu w Krakowie czy Kościele Mariackim).

    W Kościołach o mniejszym ruchu turystycznym albo ze specjalnym "traktem" który nie przeszkadza modlącym się, Eucharystia pozostaje w centrum( np. Bazylika Św.Franciszka z Asyżu w Krakowie).

    ""kapłani szybko i sprawnie sa w stanie nauczyc sie wszystkiego.Trzeba tylko więcej wiary w opatrzność Bożą.""

    Znam środowisko duchownych ( choć sam jestem świeckim ) w Opolu. I wiem, że duchowni nie są zbyt chętni do nauki starego rytu. Wolą liturgię poSoborową niźli ryt Trydencki.

    Oczywiście łatwo jest nauczyć się tekstów i je odczytywać. Natomiast Msza Święta nie polega na recytacji tekstów których się nie rozumie - > tak właśnie jest wtedy gdy formularz Mszy św. sprawowany jest w nieznanym języku. A łacina takim językiem jest -> nie używa się go na co dzień.

    W Opolu delegowano kilku ( chyba ) kapłanów do odprawiania w tym rycie. Znam wypowiedź jednego z Biskupów którego poproszono o Mszę św. w rycie trydenckim. Powiedział, że po Mszy św. był bardzo spocony i zmęczony, gdyż musiał skupiać się na zachowaniu wszystkich gestów wynikających z ceremoniału liturgii a nie na przeżywaniu samej liturgii.

    Uważam, że nie można nikogo zmuszać do. Nawet Kapłan ma prawo do sprawowania Mszy Św. w sposób taki, który umożliwia mu pełne w niej uczestnictwo.


    """Np.Ks. Natanek nauczył sie szybko łaciny i rytu klasycznego...
    Mamy zdolnych i mądrych kapłanów.
    Dla nas autorytetem i przykładem powinien być papież ,czyz nie tak ?...
    Jeśli nie, to jest to schizma."""

    Samo "gustowanie" w innych rytach nie jest niczym złym. Złym staje się wtedy jeśli zwolennicy jednego rytu zaczynają wartościować inne ryty. "Wtedy zaczyna się jazda..". Z Lefebrystami jest problem do dziś. Gdyż nawet wskutek wyciągniętej ręki Papieża środowisko to, nie ma ochoty jednać się z Kościołem Powszechnym ale buduje swoją "naukę" w opozycji do Stolicy Apostolskiej.

    Zaś cały ruch św.Piusa X, zdaje się nie ma ochoty na powrót do Kościóła Powszechnego - mimo dobrej woli Papieża i zdjęcie z nich ekskomuniki. A przypomnijmy, że bractwo to nie respektuje ustaleń SOboru Watykańskiego II. A więc środowisko to, zdaje się idzie śladami Marcina Lutra. A więc kwestionuje stanowisko Kościoła Powszechnego. A wiec schizma.

    Gdyby zanegować sobór watykański II, jak można byłoby uznać to, że papiezy takich jak: Jana XXII i Jana Pawła II ogłoszonych Błogosławionymi a Pawła VI i Jana Pawła I czekających na beatyfikację.

    Zanegowanie Soboru Watykańskiego II jest zaprzeczeniem nauki o tym, że DUch Święty Asystuje zgromadzeniu kolegium zebranych pod przewodnictwem papieża.

    Niestety, jest to przejaw pychy a nie szukania dobrej woli i prawdy, ze strony Bractwa. A pycha zdaje się, że jest pierwszym z grzechów głównych. W tym przypadku atakuje wprost jedności Kościoła w Chrystusie.
  • @comsens 17:19:12
    Szanowny Panie. Bł.Jan Paweł II został beatyfikowany przez Kościół Katolicki a niedługo zostanie kanonizowany.

    Zasady jakie Pan nakreślił w ostatnim akapicie pasują do "modus operandi" Świadków Jechowy. Tam - zdaje się- tych którzy nie mieszczą się w minimu wyrzuca się ze wspólnoty i nazywa ludem szatańskim.

    W Kościele Katolickim nie przejdzie to, czego się Pan domaga. Zdaje się, że Pana mentalność również każe Jezusowi wycofać się ze słów skierowanych do "dobrego" łotra, ukrzyżowanego obok Jezusa.
    Któremu za jedno wypowiedziane zdanie Bóg wybaczył grzechy i tego samego dnia zaprosił do Nieba.

    Pozdrawiam.
  • @poldek34 17:45:37
    No tak; lelum, polejum my cie kochamy i ty nas kochasz. halleluja, halleluja, klaskamy i robim swietych na kopy.
    a swoja droga, skad Pan talim otrzaskanym w "kociej wierze"? czy oni , to tez bracia i siostry????

    comsens
  • @poldek34 17:42:04
    Jak tak ostro, to i ja sobie pozwolę:

    Kościół posoborowy uznaje wszystkie religie, za równoważne katolickiej, drogi do Boga. Neguje tym samym słowa Jezusa:
    "Nikt nie przychodzi do Ojca, jak tylko przeze mnie"
    "Ja jestem drogą, i prawdą, i życiem"
    A więc herezja.

    Kapłani całując stół przed ołtarzem wystawiają tył w kierunku Ciała Chrystusa w tabernaculum.
    A więc satanizm.

    Dawne dekrety o ekskomunice za przynależność do wrogiej z zasady Kościołowi masonerii nie zostały odwołane. Nie jest jednak tajemnicą przynależność wielu "ojców soboru" do tej organizacji. Nic więc dziwnego, że takie są owoce SW II.

    http://breviarium.blogspot.com/

    Najwidoczniej asystencja Ducha Świętego tym razem nie miała miejsca.
    Miały natomiast miejsce planowe działania wewnętrznych wrogów Kościoła Rzymsko Katolickiego.

    Wiara i rozum to dwa skrzydła na których duch ludzki unosi się ku Bogu. Rozum posługuje się zaś takimi narzędziami jak na przykład logika.

    Nie był kapłanem katolickim facet, który do mojego kolegi klęczącego w oczekiwaniu na Komunię powiedział: "Wstań, bo nie dam!".

    Zastanówcie się nad tym co robicie, panowie w sutannach.
    Czy jesteście kapłanami?
    Czy naprawdę działacie "Dla większej chwały Bożej"????
  • @Jacek 02:35:39
    Panie Jacku, z przykrością czytam Pana wpis. Gdyż on dowodzi, że propagowanie rytu Trydenckiego przez środowisko tradycjonalistów, to wierzchołek góry lodowej postulatów które "leżą im na sercu".

    To, co Pan napisał sytuuje Pana poza Kościołem Katolickim. A to dlatego, że wg Pana obecny Kościół Katolicki ani nie jest:

    - Jeden ( definiuje Pan obecny jako nie ten właściwy)
    - Powszechny ( zdaje się, że Lefebryści - bliscy Pana poglądów - mimo, zdjęcia ekskomuniki nie powrócili do jedności Koscioła. Jeśli sa Kościołem to zdaje się, że nie Katolickim )
    - Święty ( uważa Pan, że owocem Soboru Watykańskiego II są satanistyczne owoce )
    - Apostolski ( nie kontynuuje nauczania 12 Apostołów które było nauczaniem Chrystusa ).

    Tezy powyższe sa absurdalne. A to dlatego, że

    Kościół nie zrównał wszystkich religii z chrześcijaństwem ale nie twierdzi, że wszyscy niechrześcijanie zostaną potępieni dlatego tylko, że urodzili się poza chrześcijaństwem. Naucza jednak, że jeśli osiągają oni zbawienie, to nie poza Chrystusem, nie poza oddziaływaniem Ducha Świętego ani nie poza Kościołem. Istnieje bowiem jedyne dla wszystkich ludzi Źródło zbawczej łaski. Jest nim Jezus Chrystus, Syna Boży i prawdziwy człowiek, oraz Duch Święty.

    Tak więc niechrześcijanie – podobnie jak chrześcijanie – mogą dostąpić zbawienia tylko dzięki łasce wysłużonej przez Jezusa Chrystusa i udzielanej przez Ducha Świętego. Jezus Chrystus i Duch Święty oddziaływuje nie tylko na chrześcijan. Zbawcze „działanie, jakie Jezus Chrystus prowadzi ze swoim Duchem i przez Niego, rozciąga się na całą ludzkość ponad widzialnymi granicami Kościoła.” (Deklaracja Dominus Iesus 12).

    Zatem, mogą ale nie znaczy, że osiągną. O tyle osiągną o ile w swoim zyciu nie dostąpiwszy łaski wiary kierują się imperatywem miłości bliźniego w swoim życiu. Przedstawionym dobitnie i jednoznacznie w Ewangelii: Mt 25,31-46

    http://www.fbiblos.org/Ewangeliarz/Wed%C5%82ugEwangelii/Ewangeliawed%C5%82ug%C5%9BwMateusza/tabid/80/idkom/106/Default.aspx

    ""Oświadczam wam, że ile razy nie zrobiliście czegoś dla jednego z tych najlichszych, to właśnie dla mnie nie zrobiliście". 46 I ci odejdą do wiecznej kaźni, a sprawiedliwi do wiecznego życia".

    Pozdrawiam.



    1. Kościół stwierdza, ze poza Chrystusem nie ma zbawienia.
    2. Chrystus w pełni objawia się w Kościele.
    3. NIechrześcijanie mogą dostąpić zbawienia tylko przez Chrystusa.

    Nie wynika to z tego, że każda religia jest równa wyznaniu Wiary w Chrystusa, bo to byłby absurd
  • @RJCHK 15:58:22
    ==czy może bracia benedyktyni przenieśli Pana Jezusa do bocznej kaplicy nieco później ?.==

    Ciekawe, jak Go ściągneli z Nieba, gdzie od około 2000 lat zasiada na tronie?
  • @comsens 17:19:12
    ==pozamiatac na zawsze ministrantki, nawiedzonych, ksiezy w krotkich spodenkach, zakonnice w przezroczystych habitach i stringach, biskupow( nie tylko zreszta ich) pijakow, agentow i homosow. ==

    No to kto się wtedy zostanie w Kościele Rzymsko-katolickim?
    Przy 5% księży alkoholików w Polsce i 20% pijaków, to 10-15% parafii straciłoby obsadę funkcjonariuszy!
  • @poldek34 17:45:37
    ==Zdaje się, że Pana mentalność również każe Jezusowi wycofać się ze słów skierowanych do "dobrego" łotra, ukrzyżowanego obok Jezusa.==

    Tyle że łotr na krzyżu autentycznie żałował...
  • @poldek34 20:03:54
    Traktowałbym Pana słowa z większa atencją gdyby był Pan uprzejmy, nie mówię że przekonywująco wyjaśnić, ale przynajmniej się ustosunkować do kwestii zasadniczych. Do tych wszystkich spraw gdzie jak na dłoni widać, że po SW II czynione są starania mające na celu umniejszenie czci dla Ciała Chrystusa, dla Eucharystii. Niestety wszystkie te kwestie starannie Pan omija. Z tego powodu nie mam już wątpliwości co do intencji grupy przez Pana reprezentowanej.
    Chodzi wam o uczynienie z Domu Bożego miejsca, którego punktem centralnym jest fotel dla ....... czyli loży masońskiej.
    Tak ma Pan rację,
    " że propagowanie rytu Trydenckiego przez środowisko tradycjonalistów, to wierzchołek góry lodowej postulatów które "leżą im na sercu".
    Każdy choć odrobinę myślący (Wiara i rozum ... ) zapoznawszy się ze zmianami jakie wprowadza się w KK po SW II widzi, że coś jest "nie tak".
    Przykład: w "nowusie" legalnie uklęknąć można tylko na chwilę.

    Po głębszych studiach nie sposób oprzeć się wrażeniu, że biskupi i kardynałowie będący członkami lóż masońskich niszczą kościół od wewnątrz. W dodatku są na ten temat rozliczne doniesienia. Lecz\ nawet gdyby ich nie było, to "po owocach ich poznacie".

    Chciałem iść do biskupa i prosić go, aby nie siadał tyłem do tabernaculum, lecz odbiłem się od kanclerza, który powiedział, że on właśnie jest dla biskupa "człowiekiem od liturgii". I ten człowiek na słowa że msza trydencka była sprawowana setki lat powiedział "no i wystarczy".
    Czy to był kapłan? Czy damulka żądna nowej mody?
    Widziałem już we Francji kościoły gdzie Przenajświętszy Sakrament umieszczony był w bocznej kaplicy, a punktem centralnym był fotel.
    Pewien kapłan powiedział mi, że taki własnie stan, to jedyne co mogę osiągnąć atakując hierarchię.
    Widziałem fotografie lóż masońskich. Tam też punktem centralnym jest fotel.

    O co tu chodzi?

    O jedność, ale pod czyim kierownictwem?
  • @Jacek 01:44:33
    Panie Jacku,

    czy zwracam się do Pana niegrzecznie? Nie zauważyłem. Odpowiadam Panu na kwestie które jasno Pan artykuuje. Odpowiadam wprost gdy one stoją w jawnej sprzeczności z nauczaniem Kościoła do którego - jak sądzę - Pan również należy ale już jego nauczanie traktuje wybiórczo.

    Pisze Pan:
    ""po SW II czynione są starania mające na celu umniejszenie czci dla Ciała Chrystusa, dla Eucharystii. ""

    - proszę zatem o podanie stosownego dokumentu Kościoła z którego wywodzi Pan ów wniosek. Bo ja Panu chcę odesłać do Konstytucji o Liturgii która stanowi zupełnie inaczej niż Pan pisze. A ona jest wykładnią nauczania Kościoła.

    pisze Pan:
    - ""Chodzi wam o uczynienie z Domu Bożego miejsca, którego punktem centralnym jest fotel dla ....... czyli loży masońskiej. ""

    Jestem katechetą i teologiem świeckim. Rozumiem, że pisząc "Wam" ma Pan na myśli tychże wierzącym którzy są wierni nauczaniu Kościoła - nie wybiórczo ale takiemu nauczaniu jakie ono jest i wynika z dogmatu nieomylności Kościoła.

    - ""Każdy choć odrobinę myślący (Wiara i rozum ... ) zapoznawszy się ze zmianami jakie wprowadza się w KK po SW II widzi, że coś jest "nie tak".
    Przykład: w "nowusie" legalnie uklęknąć można tylko na chwilę.""

    Rozumiem, że ten kto jest wierny Kościołowi tej odrobiny wiary nie ma. Historia Kościoła zaczęła się wcześniej niż na Soborze Trydenckim. A więc źródeł wiary trzeba szukać dużo wcześniej - jeśli już Pan chce sięgać do źródeł. Świętość nie zależy od ilości przyklęknięć ale od wewnętrznej wiary i gorliwości wierzącego. Poza tym, nikt nikomu nie zabrania przykękać w Kościele, podczas liturgii, na modlitwie. To wszystko mamy w Konstytucji o Liturgii. A więc w nauczaniu Kościoła.

    pisze Pan:
    - ""biskupi i kardynałowie będący członkami lóż masońskich niszczą kościół od wewnątrz.""

    Takim biskupem i kardynałem jest także bł. Jan Paweł II ? Proszę o jednoznaczną odpowiedź.

    Pisze Pan:
    """- Chciałem iść do biskupa i prosić go, aby nie siadał tyłem do tabernaculum, lecz odbiłem się od kanclerza, który powiedział, że on właśnie jest dla biskupa "człowiekiem od liturgii". I ten człowiek na słowa że msza trydencka była sprawowana setki lat powiedział "no i wystarczy".
    Czy to był kapłan? Czy damulka żądna nowej mody?
    Widziałem już we Francji kościoły gdzie Przenajświętszy Sakrament umieszczony był w bocznej kaplicy, a punktem centralnym był fotel.
    Pewien kapłan powiedział mi, że taki własnie stan, to jedyne co mogę osiągnąć atakując hierarchię.
    Widziałem fotografie lóż masońskich. Tam też punktem centralnym jest fotel."""

    Dla wierzącego Katolika, a także moich dzieci które uczę religii, punktem centralnym Świątyni nie jest nawet takie czy inne miejsce. Ale OSOBA - JEzus Chrystus który przebywa właśnie w tym, a nie innym miejscu.

    Proszę nie robić idiotów z ludzi, że widząc miejsce sprawowania liturgii i wyposażenie z nim związane traktują fotel jako tabernakulum.

    Uważam, że trzeba mieć niezły tupet i poczucie własnej wyższości aby dokonywać ocen moralnych co do intencji osoby która podczas Mszy świętej siedzi przodem do Ołtarza - będącego centralnym miejscem liturgii. A chodzi nie o księdza, ale o osobę sprawującą Mszę Świętą in Persona Christi. A więc w zastępstwie Jezusa.

    Skoro Panu leży troska o jakość Liturgii, proszę aby Pan traktował Liturgię całościowo. Z tym jaka ona jest, jakie funkcje Liturgiczne pełni w niej Kapłan/Biskup/Papież a potem dokonuje oceny tejże liturgii.

    I znowu wracam do początku. Przynależność do Kościoła wiąże się z konsekwencją wierności jego nauczaniu. Dla mnie Kościół to Chrystus. Kto gardzi Kościołem - Chrystusem gardzi. Kto gardzi Kapłanami, Chrystusem gardzi. A lepiej słuchać Chrystusa niźli ludzi.

    Pozdrawiam.
  • @poldek34 09:13:09
    ==Skoro Panu leży troska o jakość Liturgii, proszę aby Pan traktował Liturgię całościowo. Z tym jaka ona jest, jakie funkcje Liturgiczne pełni w niej Kapłan/Biskup/Papież a potem dokonuje oceny tejże liturgii.==


    Gdy ludzie wymyślą sobie jakieś zwyczaje, ceremonie religijne i postanawiają sobie, że dane ceregiele religijne mają nadrzędne znaczenie w odniesieniu do uprawianej przez nich religii, to jest to kościelnictwo.

    Gdy ludzie uznają Boga i Jego wolę jako Kogoś nadrzędnego w ich życiu, to w ten sposób powstaje prawdziwy Kościół - jako lud Prawdziwego Boga.

    Dla poganina wola Boga objawione w Bożym Słowie ma niewielkie, albo żadne znaczenie. I dlatego poganie mnożą sobie powymyślane przez siebie cudactwa liturgiczne zupełnie nie przejmując się tym, co Bóg o tym sądzi.

    Żeby być kapłanem Boga, trzeba znać i respektować wolę Boga.
    Zdarza się, że upadają nawet prawdziwi kapłani Boga, ale podnoszą się i nadal podążają za Bogiem, gdyż poddanie się Bogu jest ich świadomym życiowym wyborem.

    Fałszywi kapłani programowo lekcewarzą Boże Słowo przedkładając własne pomysły, ludzkie, diabelskie wymysły i zwiedzenie ponad wolę Boga objawioną przez Boga w Piśmie Świętym ST i NT.

    Żeby być biskupem, to trzeba mieć najpierw żonę i dobrze wychowane dzieci. Tych wymogów dla biskupa jest oczywiście więcej i można je sprawdzić w ITym.3,1-7: " Nauka ta zasługuje na wiarę. Jeśli ktoś dąży do biskupstwa, pożąda dobrego zadania. 2 Biskup więc powinien być nienaganny, mąż jednej żony, trzeźwy, rozsądny, przyzwoity, gościnny, sposobny do nauczania, 3 nie przebierający miary w piciu wina, nieskłonny do bicia, ale opanowany, niekłótliwy, niechciwy na grosz, 4 dobrze rządzący własnym domem, trzymający dzieci w uległości, z całą godnością. 5 Jeśli ktoś bowiem nie umie stanąć na czele własnego domu, jakżeż będzie się troszczył o Kościół Boży? 6 Nie [może być] świeżo ochrzczony, ażeby wbiwszy się w pychę nie wpadł w diabelskie potępienie. 7 Powinien też mieć dobre świadectwo ze strony tych, którzy są z zewnątrz, żeby się nie naraził na wzgardę i sidła diabelskie. "

    Jak widać z wymogów Bożego Słowa, to w Polsce w Kościele Rzymsko-katolickim nie ma ani jednego biskupa.
    Podobnie niedawny papież; karol z Wojtyłów nigdy nie był prawdziwym
    biskipem.

    Tak więc jakie ma znaczenie jakakolwiek lityrgia w fałszywym kościele?
  • @poldek34 09:13:09
    ==I znowu wracam do początku. Przynależność do Kościoła wiąże się z konsekwencją wierności jego nauczaniu. Dla mnie Kościół to Chrystus. Kto gardzi Kościołem - Chrystusem gardzi. Kto gardzi Kapłanami, Chrystusem gardzi. A lepiej słuchać Chrystusa niźli ludzi. ==

    I znownastępne przekręty w odniesieniu do woli Boga!

    ==Przynależność do Kościoła wiąże się z konsekwencją wierności jego nauczaniu.==

    Przynależność do Kościoła jest skutkiem wcześniejszej przynależności do Chrystusa na warunkach określonych przez Chrystusa: "... zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne nie przemogą go." Mt.16,18.
    Nauczanie Kościoła musi wynikać z wymogów Boga, z nauki i przykładu Pana Jezusa Chrystusa! Inaczej jakaś organizacja religijna nie jest Kościołem.

    ==Kto gardzi Kościołem - Chrystusem gardzi. Kto gardzi Kapłanami, Chrystusem gardzi. ==

    A teraz odpowiedz sobie w swoim sumieniu: respektujesz to, co piszą prawdziwi kapłani Boga na tym blogowisku, gdy jest to zgodne z Bożym Słowem, gdy wynika to z Bożego Słowa? Czy raczej pogardzasz argumentami zgodnymi z Bożym Słowem?
    Co ma dla Ciebie większe znaczenie?: wymagania Watykanu, czy wymagania Bożego Słowa?
  • @von Finov 11:08:42
    Szanowny Panie.

    Rozumiem, że posiadł Pan wiedzę odnośnie tego, kogo papież powinien mianować biskupem a kogo nie. Ja takiej wiedzy nie mam, ot po prostu ufam, że mianuje właściwe osoby.

    Zaś co do świętości Kapłanów i biskupów. Pan zdaje się widzi tylko nieświętych.. . A ja widzę świętych. W moim życiu spotykam w większości świętych kapłanów. A nawet dla mnie nie ma znaczenia ich świętość, gdyż Kapłan udziela Sakramentów, a więc żywego Jezusa Chrystusa. A On Ci dla mnie jest Korzeniem Wiary i Kościoła.

    Co, do prawdziwości lub fałszywości Kościoła.

    Nie zamierzam Pana nawracać. Gdyż kwestia przynależności do wspólnoty Kościoła - a więc wspólnoty zbawionych przez Jezusa Chrystusa, jest kwestią świadomego wybory oraz Wiary w to, że Ów Jezus dokonał zbawienia rodzaju ludzkiego.

    Zaś dla Pana zbawienie nie ma znaczenia kto jakim jest biskupem. Gdyż Na sądzie ostatecznym Bóg nie będzie pytał Pana o innych, ale o Pana i Pańskie życie.

    Zatem najlepiej skupić się na swoich grzeszkach i i prosić o ich wybaczenia. Nie ładnie się babrać w cudzym życiu. I to nie ważne czy biskupa, papieża czy bliźniego.

    Jezus założył Kościół na fundamencie Apostołów i ich następców. Powiedział - co odnotowano w Ewangeliach - "kto Was słucha, Mnie słucha. A kto Wami gardzi, Mną gardzi".

    Jeśli więc gardzi Pan Apostołami Chrystusa - gardzi Pan Chrystusem. I tyle na ten temat. Bo to właśnie Oni, i na Ich słowa JEzus Zmartwychwstały przychodzi na ołtarz i to dzięki ich posłudze demony opuszczają opętanych a chorzy otrzymują zdrowie.

    Zatem sądzenia kapłanów i biskupów niech Pan pozostawi temu, który zna tajniki i myśli serca. A więc Bogu Wszechmogącemu. Niech Pan martwi się o siebie.

    Pozdrawiam.
  • @poldek34 22:22:30
    Drogi Poldeku!
    Uwierzę, że traktujesz mnie rzeczywiście jako kogoś szanownego, jeżeli będziesz szanował, a nie lekceważył moje cytaty z Pisma Świętego, ewentualnie moje zwiastowanie jako zgodne z przesłaniem Bożego Słowa.
    W przeciwnym razie zwrot: ==Szanowny Panie.== jest pustosłowiem.


    ==Rozumiem, że posiadł Pan wiedzę odnośnie tego, kogo papież powinien mianować biskupem a kogo nie==

    Oczywiście, to nic trudnego. Jak już powyżej napisałem i jak powtarzam poniżej, chcąc kogoś desygnować na biskupa, trzeba mieć informacje, czy dany człowiek spełnia biblijne wytyczne obowiązujące każdego biskupa:

    Żeby być biskupem, to trzeba mieć najpierw żonę i dobrze wychowane dzieci. Tych wymogów dla biskupa jest oczywiście więcej i można je sprawdzić w ITym.3,1-7: " Nauka ta zasługuje na wiarę. Jeśli ktoś dąży do biskupstwa, pożąda dobrego zadania. 2 Biskup więc powinien być nienaganny, mąż jednej żony, trzeźwy, rozsądny, przyzwoity, gościnny, sposobny do nauczania, 3 nie przebierający miary w piciu wina, nieskłonny do bicia, ale opanowany, niekłótliwy, niechciwy na grosz, 4 dobrze rządzący własnym domem, trzymający dzieci w uległości, z całą godnością. 5 Jeśli ktoś bowiem nie umie stanąć na czele własnego domu, jakżeż będzie się troszczył o Kościół Boży? 6 Nie [może być] świeżo ochrzczony, ażeby wbiwszy się w pychę nie wpadł w diabelskie potępienie. 7 Powinien też mieć dobre świadectwo ze strony tych, którzy są z zewnątrz, żeby się nie naraził na wzgardę i sidła diabelskie. "

    Biorąc pod uwagę, że w szeregach KRk są praktycznie sami kawalerowie, to tym samym widzimy, że w KRk są sami fałszywi biskupi.
    Oczywiście można w jakimś kościele przyjąć, że ten kościół programowo lekceważy Boże Słowo, - a więc i Boga, to tym samym widzimy, że dany kościół jest pogańską organizacją, która co najwyżej umieściła na swoim szyldzie miano kościoła, a biskupów ma fałszywych.

    Nie wiem na ile masz, drogi Poldeku zdolność do samodzielnego myślenia i podejmowania niezależnych od tłumu decyzji, ale sam sobie odpowiedz, czy tzw. Kościół Rzymsko-katolicki ma biskupów spełniających normy ustanowione przez Słowo Boże?


    ==Pan zdaje się widzi tylko nieświętych.. . A ja widzę świętych. W moim życiu spotykam w większości świętych kapłanów. A nawet dla mnie nie ma znaczenia ich świętość, gdyż Kapłan udziela Sakramentów, a więc żywego Jezusa Chrystusa. ==

    Już kilkakrotnie wskazywałem na niebiblijną herezję tzw. sakramentu komunii.

    Po pierwsze; odpowiedz sobie samemu, a także nam: Czy wg Ciebie Pan Jezus Chrystus był kłamcą, czy mówił prawdę?
    No bo jeżeli mówił prawdę, to sakrament komunii w Kościele Rzymsko-katolickim jest herezją. I to z kilku powodów.

    Po drugie; czy kościół oparty na nauce apostolskiej ma postępować wbrew nauce apostołów, czy zgodnie z nauką apostołów?


    Najpierw słowa samego Pana Jezusa Chrystysa z Mt.24,23-27:
    23 "Wtedy jeśliby wam kto powiedział: "Oto tu jest Mesjasz" albo: "Tam", nie wierzcie! 24 Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i działać będą wielkie znaki i cuda, by w błąd wprowadzić, jeśli to możliwe, także wybranych. 25 Oto wam przepowiedziałem. 26 Jeśli więc wam powiedzą: "Oto jest na pustyni", nie chodźcie tam!; "Oto wewnątrz domu", nie wierzcie! 27 Albowiem jak błyskawica zabłyśnie na wschodzie, a świeci aż na zachodzie, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego."

    Nikt inny, ale Ty sam stwierdziłeś == A nawet dla mnie nie ma znaczenia ich świętość, gdyż Kapłan udziela Sakramentów, a więc żywego Jezusa Chrystusa. ==

    Jeżeli jakikolwiek człowiek podający się za kapłana twierdzi, że w pieczywie serwuje Ci żywego Jezusa Chrystusa, to albo kłamał Pan Jezus Chrystus że na ziemi nie pojawi się Jezus Chrystus, albo kłamie fałszywy kapłan, że potrafi ściągnąć żywego Pana Jezusa Chrystusa z tronu w niebie, aby Ci Go zaserwować do zjedzenia.

    Zdaję sobie sprawę, że w tym momencie miesza Ci się w głowie, panika, zamieszanie i gwałtowna ucieczka przed świadomym wyborem, przed uczciwym określeniem się przed Bogiem i przed ludźmi.
    Bo nie ma innego wyboru; albo kłamał Chrystus, albo teraz kłamią fałszywi kapłani od wikarego począwszy, a na papieżu kończąć.

    Pozostaje deptanie nauki apostołów i to wbrew pozornym deklaracjom o posłuszeństwie nauce apostołów.
    W Dziejach Apostolskich mamy cztery cytaty jednoznacznie negujące możliwość zmaterializowania Boga;

    Dz.Ap.48 "Najwyższy jednak nie mieszka w dziełach rąk ludzkich, jak mówi Prorok:
    49 Niebo jest moją stolicą, a ziemia podnóżkiem stóp moich.
    Jakiż dom zbudujecie Mi, mówi Pan, albo gdzież miejsce odpoczynku mego?
    50 Czyż tego wszystkiego nie stworzyła moja ręka? "

    Dz.17,24 "Bóg, który stworzył świat i wszystko na nim, On, który jest Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach zbudowanych ręką ludzką 25 i nie odbiera posługi z rąk ludzkich, jak gdyby czegoś potrzebował, bo sam daje wszystkim życie i oddech, i wszystko."

    Dz.Ap.17,29 "Będąc więc z rodu Bożego, nie powinniśmy sądzić, że Bóstwo jest podobne do złota albo do srebra, albo do kamienia, wytworu rąk i myśli człowieka. "

    Dz.Ap.19,26 "26 Widzicie też i słyszycie, że nie tylko w Efezie, ale prawie w całej Azji ten Paweł przekonał i uwiódł wielką liczbę ludzi gadaniem, że ci, którzy są ręką uczynieni, nie są bogami."

    Z Powyższych cytatów widzimy, że Rzymsko-katolickie wydanie Pisma Świętemu totalnie zaprzecza herezji księży, którzy przypisują sobie kłamliwie, że potrafią ściągnąć Pana Jezusa Chrystusa z tronu w niebie na ziemię i przepoczwarkować Go w pieczywo i że dają Go żywego do zjedzenia ludziom.
    Zgodnie z fałszywą teologią oszustów z ciała Chrystusa po kilku godzinach musiały by robić się odchody.
    Czy jakikolwiek Rzymski-katolik ma zdolność do przyłapania oszustów na ich kłamstwach, na ich odstępstwie od nauki samego Pana Jezusa i apostołów?

    Czy człowiek szerzący niebiblijną herezję może być świętym kapłanem?

    ==W moim życiu spotykam w większości świętych kapłanów.==

    Obawiam się, że pomyliły Ci się dwa pojęcia: świętość, to nie udawane świętoszki.


    ==Zatem najlepiej skupić się na swoich grzeszkach ==

    No to Karol z Wojtyłów znowu dał plamę. On zachęcał do nowej ewangelizacji Europy, ale jego zachęta do ratowania pogan w Europie Ciebie nie obowiązuje. Wg. Ciebie ==najlepiej skupić się na swoich grzeszkach ==.

    Ty nawet Rzymskim-katolikiem nie jesteś. Ty nie tylko Pana Jezusa Chrystusa nie chcesz słuchać, nie tylko apostołów nie chcesz słuchać, nie tylko Pisma Świętego w wydaniu Rzymsko-katolickim nie chcesz przestrzegać, ale także własnego papieża nie uznajesz i nie chcesz go słuchać, proponując skupić się na samym sobie: ==Niech Pan martwi się o siebie.==

    Gdzie żeś się taki wyrodził?
  • @von Finov 15:58:13
    Szanowny Panie Von Finov.

    Uczynki należy potępiać a ludzi kochać. To dewiza mojego Kościoła, moich Papieży, moich Biskupów, moich Księży oraz moich braci w wierze.

    Cieszę się, że widzi Pan we mnie grzesznika. Bo tylko "startując" do Boga z pozycji grzesznika można zostać jego dzieckiem. I to właściwie utwierdza mnie w Wierze. Nieskazitelni są w niebie, na ziemi są Ci którzy chlubią się Krzyżem Jezusa dzięki któremu zostaliśmy usprawiedliwieni na sądzie.

    Pozdrawiam.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY

więcej